czwartek, 4 maja 2017

Antykwariat spełnionych marzeń...

Co czytaliście podczas majowego weekendu? Z pewnością coś ciekawego:)  Mnie wpadła w ręce najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej "Antykwariat spełnionych marzeń" i o niej dziś słów kilka...
Powieść czyta się lekko, choć narracja nie porywa. Bohaterką książki jest Emilia, mieszkanka Krakowa, posiadaczka roweru, miłośniczka stylu retro i wielbicielka książek. Emilka  pracuje w antykwariacie razem ze swoim opiekunem- panem Franciszkiem. Pochodzi z rozbitej rodziny. Matka, z którą mieszka jest szaloną artystką, myślącą tylko o własnej wygodzie i szukającą miłości w ramionach coraz to nowych mężczyzn. Ojciec Emilii powtórnie się ożenił i mieszka w okolicy Gdańska. Dziewczyna jest rozdarta między Krakowem, który jest jej domem, a morzem, do którego ciągnie ją jakaś magiczna siła. Często więc przemierza Polskę, tylko po to, by pospacerować po mokrej plaży i odwiedzić tajemniczą latarnię...Nie będę zdradzać nic więcej.
Historia nie jest błahą opowiastką dla gospodyń domowych :) Pełno w niej tajemnic, które nasza bohaterka stara się rozwikłać przy pomocy wyjątkowej książki. To zbiór maksym, które potrafią odmienić ludzkie życie...W powieści pojawiają się również wątki wojenne, okupacyjne. I nade wszystko Kraków, który pachnie korzenną kawą, szeleści opadającymi liśćmi i wciąga w historię staroświeckiej dziewczyny. Warto przeczytać :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza