poniedziałek, 25 września 2017

Jesienne lekturki

Co czytacie jesienią?
Nasza czytelniczka Agnieszka podzieliła się opiniami o kilku swoich ostatnich lekturach :)

Amanda Prowse "Trzy i pół sekundy"- piękna, emocjonalna  i poruszająca książka. Jest to opowieść o wielkiej miłości i szczęściu, ale też o ogromnym psychicznym cierpieniu, bólu. O życiu. Napisana pięknym językiem, trudno ubrać w słowa uczucia, które towarzyszą podczas lektury...
"Grace i Tom Penderford to zgodne i szczęśliwe małżeństwo, które prowadzi sielankowe życie na angielskiej prowincji, wychowując córeczkę Chloe. Mała dziewczynka jest ich oczkiem w głowie.
Wkrótce po trzecich urodzinach Chloe świat rodziny legnie w gruzach. Dziecko zapada nagle na sepsę, która na zawsze rozbija szczęśliwą rodzinę, odbierając rodzicom ukochaną córeczkę. Co trzy i pół sekundy podstępna choroba zabija jednego człowieka na świecie. Stojąc w obliczu niewyobrażalnej tragedii, Grace i Tom muszą nauczyć się radzić sobie z cierpieniem. Obydwoje za wszelką cenę będą starać się ocalić swoje serca i walczyć o wspólną przyszłość."(nota wydawcy)


"Światło nie może zgasnąć" Diane Chamberlain budzi kontrowersje i prowokuje dyskusje. Niebanalna fabuła, ciekawie zarysowane postacie powiązane ze sobą w osobliwy sposób, do tego nieoczekiwany zwrot akcji i dobre zakończenie czynią z niej interesującą opowieść. Powiedziałabym, że to zbeletryzowana psychologia oparta na starej prawdzie, że nie zawsze to, co dobre i piękne jest takim, jakim się wydaje, a ludzkie osobowości i motywy postępowania są bardzo skomplikowane.



Czy warto strzec tajemnic za wszelką cenę?
Czy zemsta przynosi ulgę?
Czy można wybaczyć zdradę?


Doktor Olivia Simon kończy właśnie dyżur na pogotowiu. Mąż czeka na nią ze świąteczną kolacją. Od miesięcy między nimi się nie układa. Ona stara się ratować swoje małżeństwo, ale Paul nie ukrywa swojej fascynacji artystką Annie O’Neill.

Olivię zatrzymuje jednak w pracy nagły przypadek. Kobieta postrzelona w klatkę piersiową, w której lekarka rozpoznaje piękną Annie O’Neill. Stan rannej jest krytyczny, dlatego Olivia decyduje się na natychmiastową operację. Mimo to Annie umiera. Czy Olivia zrobiła wszystko, by ją uratować? To pytanie zadaje jej Paul, obsesyjnie zakochany w Annie. O to zapyta ją także Alec O’Neill, który widział w Annie idealną żonę i matkę. A czy sama Olivia pewna jest odpowiedzi? Stara się podążać śladami swojej rywalki, by zrozumieć fascynację swojego męża. Annie dopiero po śmierci pozwala bliskim zrozumieć, jaka była naprawdę. Poznają jej pilnie strzeżone tajemnice, które odmienią ich życie na zawsze. ( nota wydawcy)


Patrząc na okładkę książki "W stronę marzeń" Zofii Ledwosińskiej pomyślałam sobie, że to będzie piękna i sentymentalna powieść, a jej czytanie będzie wspaniałym relaksem. Tymczasem - nic podobnego! Książka okazała się powieścią sensacyjną, dostarczającą wielu skrajnych emocji. Główna bohaterka-Danusia- w wyniku różnych splotów okoliczności staje się bardzo bogata, dysponuje niewyobrażalnym wprost majątkiem i władzą. Wydawać by się mogła, że to szczęście i spełnienie wszelkich marzeń. Ale ona wcale tego nie chce! Pragnie spokojnego życia wraz ze swymi dziećmi. Wszystkie jej działania prowadzą do tego, by to marzenie spełnić. A nie jest to łatwe.

W stronę marzeń to trzymająca w napięciu, pełna brawurowych zwrotów akcji opowieść, w której miłość i sprawiedliwość walczą z bezwzględną pazernością, a stawką jest ludzkie życie. 
Młoda Polka wyjeżdża z rodziną do USA. Na skutek tragicznych wydarzeń los obdarowuje ją wielką fortuną. Jednakże ogromne pieniądze przynoszą śmiertelne zagrożenie dla jej najbliższych. 
Ameryka. Dla wielu Polaków Ziemia Obiecana: przestrzeń, zachwycające krajobrazy, szybkie samochody, pieniądze i nieograniczone możliwości kariery – od pucybuta do milionera. Jaka będzie ta Ameryka dla Danusi – dziewczyny z polskiej prowincji? Czy „amerykański sen” nie okaże się jednym wielkim koszmarem? (nota wydawcy)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz